
[#017]
Po długiej przerwie, która była spowodowana sprawami osobistymi, wróciłem do swoich ulubionych prac. Tym razem będzie to kolumna gitarowa z dwoma 12 calowymi głośnikami, wymiarowo wzorowana na kultowej kolumnie 1922 firmy Marshallu. Prace czas zacząć.
Po wycięciu wszystkich potrzebnych formatek zabrałem się do sklejenia skrzyni do „kupy” 🙂 Zabrałem się także za wycinanie otworów pod uchwyty ułatwiające transport ciężkiej kolumny.
Wyciąłem także otwory pod dwa 12 calowe głośniki.
Dzisiaj miałem pomocniczkę – córkę. To coś dobiła młotkiem, to podawała narzędzia, asekurowała. Zakończyłem przedni panel , tzn. nawierciłem otwory i umieściłem w nich nakrętki „pazurkowe” do przykręcenia do nich głośnika. Wokół nie wielkiej grubości listwy (około 6mm) tworzą dystans pomiędzy płytą a materiałem maskującym głośniki. Przy bardzo głośnej muzyce nie będzie przypadków, kiedy materiał uderzałby w płytę powodując coś jakby stukanie.
Wokół otworów na uchwyty wyfrezowałem pogłębienie, tak aby rączki schowały się lekko w płytę i zlicowały z materiałem.
A tak wygląda skrzynia gotowa do frezowania kantów i ostatecznego szlifowania przed oklejaniem.
No i nadszedł czas na oklejanie. Tolex i inne materiały już od dawna czekają na swoją kolej i się doczekały. Trzy z czterech ścian kolumny okleiłem jednym kawałkiem. Na dolną stronę poszedł drugi kawałek. Łączenie wykonałem na spodniej stronie, starając się, aby wszystko było jak najmniej widoczne.
Po oklejeniu mogłem już przykręcić uchwyty i narożniki.
A tu tak bardziej szczegółowo oklejanie tylnej ściany.
No i płyta tylna w prawie całej okazałości w komplecie ze skrzynią.
Nadszedł czas na przedni panel. Musiałem dobrze naciągnąć materiał, żeby się nie marszczył. No i oczywiście logo ! Bez niego nie byłoby efektu 😉
A tak kolumna prezentuje się w całej okazałości. Głośniki są własnością przyszłego właściciela kolumny.
Zachęcam do komentowania i oceniania 😉



























Dodaj komentarz